14.02.17

Walentynki spędziłam niestety w szpitalu. Na szczęście przyjechali moi Rodzice i narzeczony. Dostałam cudowne kwiatki od nich, poprzytulaliśmy się. Ciągle mam manie przytulanie bo nadal nie jestem pewna czy są u mnie czy to tylko moja wyobraźnia. Nie wiem czemu się tak ze mną dzieje. Jest to lekko przerażające. Rozmawiałam dziś z lekarzem, stwierdził, że mogę wyjść w ten piątek na własne życzenie ale powinnam kontynuować rehabilitację. Obiecałam to każdemu, ale wszyscy się martwią i namawiają żebym została. Dzień spędziłam na rozmyślaniu o moim wyjściu. Nie chcę żeby wszyscy tak się o mnie martwili, chciałabym żeby się cieszyli a ja znowu dostarczam im zmartwień. Na kolację zjadłam jedzonko które mi przywiozła rodzinka:) Wieczorem popijałam herbatkę i grałam z pacjentami w 5 sekund. Oglądaliśmy też Idola.