13.05- 31.05

Kilka dni spędziłam w moim rodzinnym domu w Środzie Wielkopolskiej. Byłam z przyjaciółkami na placu zabaw z córeczką i siostrzenicą mojej przyjaciółki, popstrykałam dziewczynką troszkę fotki.Później byłam z całą rodzinką na grillu:) pogoda jest bardzo ładna więc można było posiedzieć na dworze.  Fajnie wraca się do domu, gdzie każdy z sąsiadów miło mnie wita, ciepłymi słowami, uśmiechem. Poza tym codzienna rehabilitacja, ale akurat to bardzo lubię, zawsze lubiłam sport,a rehabilitacja jest póki co bardzo delikatna:) Kolejnego dnia pojechałam z sis i jej dziećmi do Jarocina na basen. Minęły 2 tygodnie od ostatniego odrealnienia i przyszło kolejne…Także znowu śpię ile się da. W tygodniu byłam z narzeczonym na filmie „Jutro będziemy szczęśliwi”, film był przepiękny. Widać, że mam odrealnienie, bo normalnie płakałabym na tym filmie, a siedziałam i czułam, że chcę płakać ale niestety nie mogłam uronić łzy. Będąc na odrealnieniu nie wiem w co wierzyć, w sumie nie wierze w nic co widzę.  Po kilka razy analizuję to co widzę i co słyszę. Ciągle powtarzam „hmmm, Ty byś tak do mnie nie powiedział/a”. Boję się tego stanu odrealnienia, boję się, że to nie minie, że jestem tak wyłączona, wszystko dzieje się obok mnie. Teraz biorę Mozarin. Kiedyś nie brałam nawet tabletek przeciwbólowych a przynajmniej bardzo rzadko, teraz mam tyle specyfików do łykania, że lekko mnie to przeraża. W tygodniu wybraliśmy się nad Wartę ze znajomymi i minęło mi odrealnienie:) Zaczęłam terapię u psycholog behawioralnego. Potwierdziła, że mam PTSD. Usłyszałam, że mam spać i nie obawiać się, że jak się obudzę to będę miała odrealnienie bo mój mózg musi odpoczywać. Staram się to kontrolować, choć nie raz boję się zasnąć.W moje urodziny tj. 30 maja byłam z Rodzicami w Piaskach. Wróciły wspomnienia, że całkiem niedawno tam leżałam, też chodziłam tam na rehabilitację, porozmawiałam z moimi rehabilitantkami Sylkę i Martynę:) Dziewczyny o super cierpliwości i pozytywnym nastawieniu. Wieczorkiem przyjaciółki zrobiły mi niespodziankę i przyjechały w odwiedziny:) Narzeczony o wszystkim wiedział ale wytrzymał z dochowaniem tajemnicy:) Chyba jeszcze nigdy tak się nie cieszyłam na swoje urodziny:) No chyba, że na 18-tke:) Po 18tce każde kolejne już takie radosne nie były, choć teraz wszystko uległo zmianie, cieszą mnie każde urodziny:) Po urodzinach mało spałam bo ok 1,5 h, nie mogłam spać, zawsze wtedy oglądam jakieś filmy po niemiecku żeby poćwiczyć ten język, albo czytam książki albo robię ćwiczenia na moje szaraczki:) Fajne miałam zajęcia u mojej neuropsycholog. Miałam ze skrótu BHP utworzyć inne znaczenie to wymyśliłam bezpieczna hamaki polityków 🙂 Czasem nie wiem skąd nagle przychodzą takie pomysły do głowy ale fajne są takie ćwiczenia bo można się przynajmniej pośmiać 🙂