01.08-16.08

Robię coraz większe postępy w zapamiętywaniu, teraz udało mi się zapamiętać 10 cyfr i 10 słów 3 członowych:) Naszło mnie delikatne odrealnienie, możliwe że spowodowane moją wizytą w markecie bo markety nie wpływają na mnie jeszcze za dobrze. Byliśmy ze znajomymi przy Browarze na koncercie O.S.T.R. którego uwielbiam:) Wszystko wydaje mi się snem, ale tak to jest na odrealnieniu, w nic nie wierze. Odrealnienie trzymało mnie teraz przez 6 dni.  Psycholog z sądu mega mnie zdenerwowała, bo wcześniej mówiła moim rodzicom, że mają mnie nie przywozić do niej skoro się źle czuję (chodziło o moje odrealnienie) , że możemy spotkać się za 2 lub 3 tygodnie. Wczoraj do mnie dzwoniła wieczorem ale za późno się zorientowałam więc oddzwoniłam na dzień następny, była niemiła i rypnęła, że miałam u niej być o 11, że tak ustalała ze mną i rodzicami w sądzie. Mama przejęła słuchawkę i przypomniała jej że przecież źle się czułam i ustaliły coś innego, że to może poczekać, ale babsztyl się wyparł i powiedziała, że zgłosi to do sądu bo ona jest bardzo zajęta i nie ma innych terminów. Tak się tym zdenerwowałam, że poprosiłam mojego adwokata o rozmowę,uspokoił mnie wyjaśnił o co mogło jej chodzić. Okazało się, że kiedy sąd ją skieruje na wizytę do mnie to dostanie dodatkową kasę……czyli zawsze gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Jęzor  mi się już plącze, z Mamą się uśmiałyśmy jak powiedziałam do niej, że się na mnie patrzy swoimi owczanymi oczami, zamiast owczymi:) Nockę miałam bezsenną bo bardzo bolała mnie głowa i zaczęłam się z tego powodu stresować. Gdy pisałam ten pamiętnik była 3:58, leciało „wiem co jem”, padał deszczyk i zastanawiałam się czy będzie burza. W nocy robiłam sudoku, rozwiązywałam krzyżówki, to już taki standard dla mnie gdy mam bezsenną noc. U lekarza rodzinnego miałam „kontrolę” mojej pamięci i zdałam:) zapamiętałam liczbę Pi 20 miejsc po przecinku:) byłam wykupić leki i w Medicover. Dnia 12.08 byliśmy na weselu Mariusza i Kasi- znajomi Mateusza. Wesele było koło Leszna. Bałam się jak się dogadam z towarzystwem bo alkoholu nie mogę pić a wiadomo jak to jest jak się patrzy trzeźwym okiem na wszystko, ale niepotrzebne były moje obawy, bo towarzystwo było świetne. Dużo się naśmialiśmy i wygłupialiśmy. Nawet wzięliśmy udział w konkursie tanecznym, gdzie musiały zostać na parkiecie te części ciała które wymienił dj. Wesele było naprawdę super, ja ogólnie raczej bronię się od tańca, bo uważam że nie potrafię tańczyć i jestem mega sztywna, ale na tym byłam niesamowicie wyluzowana i tańczyło mi się świetnie.  Okazało się, że nasz pokój ma nr 19- przypadek? nie sądzę. Mój wypadek był 19.12, dlatego teraz tak reaguję na tą liczbę. 14.08 byliśmy na spacerze i idąc chodnikiem nagle zobaczyłam auto przed nami które było w bezpiecznej odległości od nas ale kierowca wjechał w zakręt na ręcznym, zaczęłam krzyczeć i płakać. Poczułam się jakby ten wypadek znowu się miał zdarzyć. Nie przypuszczałam, że tak zareaguję. Dobrze, że Mati był ze mną i mnie przytulił i uspokajał.