28.06

Byłam u lekarza i zaczęliśmy zmniejszać dawki Zoloftu na 50 mg. Ostatnio właśnie czytałam biografię Mika Tysona i dowiedziałam się, że też brał Zoloft. W ten dzień oglądałam z narzeczonym film „ I że Cie nie opuszczę”

https://www.filmweb.pl/film/I+że+cię+nie+opuszczę-2012-563139

Popłakaliśmy się na tym bardzo bo było jakby o nas. Film oparty na faktach, młode małżeństwo miało wypadek i kobieta traci pamięć, zmienia się, tak naprawdę sama nie wie kim jest, staje się wegetarianką, robi tatuaż, nie dogaduje się z mężem, nie pamięta , że to jej mąż, on czuje się samotny- podobnie było u nas. Wiele rzeczy się zgadzało. Ja po wypadku nie byłam sobą, czasem sama nie rozumiałam swojego zachowania, też zrobiłam tatuaż, wegetarianką nie zostałam, choć miałam czas że nie mogłam patrzeć na mięso. Sama nie wiem czy dobrze że się rozstajemy. Ta para na końcu się schodzi…jak będzie u nas? Sama nie wiem na tą chwilę czego chcę, na pewno chcę żeby był szczęśliwy. Pakując się natrafiłam na płytę jaką przygotował mi na zaręczyny (postarał się, był to piękny dzień), oraz na książkę dla dziecka jaką kupiłam z myślą o naszym maleństwie, bo miałam nadzieję że to tak naprawdę kwestia czasu. Chciałabym to wszystko móc zrozumieć, zrozumieć siebie. Chciałabym żeby zaakceptował nową mnie i pokochał na nowo…..Pisząc to dziś wiem, że to już niestety niemożliwe.